Podróż uśmiechu :)

Czasami cel podróży nie jest najważniejszy - liczy się sama droga, to, czego się na niej dowiadujesz i co robisz

Norwegia Express! Bergen w 4 godziny, 14.06.2016

Początkującym niskobudżetowym, taniolatającym podróżnikom poleca się głównie dwa kierunki- Bergamo we Włoszech i Bergen w Norwegii. O ile w tym pierwszym spędziłam dwa dni, eksplorując przy okazji Lecco i Como nad jeziorem Como, o tyle zwiedzanie Bergen musiałam wcisnąć w nieprzekraczalny czas czterech godzin. Zadanie dość trudne, ale jak najbardziej wykonalne :)

Wielkanoc w Anglii - klify w Dover i Canterbury, 28.03.2016

Jak już jechać do Londynu na Wielkanoc, to święta należy spędzić z przytupem.
Najlepiej angielskim (nie mylić z przykucem. Słowiańskim).

Wielkanoc w Anglii - Londyn, 26-31.03.2016

Czyżby spędzanie świąt wielkanocnych poza domem rodzinnym ma stać się moją własną, niekonwencjonalną tradycją? Po zakosztowaniu świąt w Budapeszcie mój apetyt na podróżowanie w tym czasie rozbudził się i zaowocował kupieniem biletów do Londynu!
Bo skoro zbyt drogo kosztuje przybycie Mahometa do góry, to góra powinna przyjść (a właściwie- tanio przylecieć) do Mahometa- prawda, Dziobaku? :)

Z Krakowa do Warszawy na burgera! (3) - przyjazny Wrocław, 24.09.2015

Widok zza brudnej szyby Boeinga, górujący Sky Tower.
Po przylocie siadam w wyludnionej poczekalni i szukam towarzystwa na facebookowej grupie autostopowej. Tym razem, niespodziewanie, odzew jest natychmiastowy, mało tego - pozytywny! :) Umawiamy się większą grupką na piwo w centrum miasta, więc na szybciocha ogarniam się w lotniskowej toalecie i jadę na spotkanie.

Z Krakowa do Warszawy na burgera! (2) - Warszawa, 23.09.2015

W Modlinie ląduję tuż po 7.00. Plan na dziś był już wcześniej sprecyzowany:
  • spotkanie z Anuszką w centrum miasta
  • wizyta w Centrum Nauki Kopernik
  • osławiony burger w Krowarzywa *.*
  • wieczorny lot do Wrocławia
Czyli szykował się kolejny świetny + smaczny dzień!

Ups. Chwila. Sms od Anuszki.

"Fuck zaspałam!"

Z Krakowa do Warszawy na burgera! (1) - Hel, 22.09.2015

Pomysł spędzenia wolnego ciepłego dnia na wycieczce do Warszawy na wegańskiego burgera z Krowarzywa wpadł mi do głowy początkiem wakacji. Plan był stosunkowo prosty- autostop do Warszawy, burger na obiad i autostop do domu. Końcem wakacji -wraz z wysypem tanich biletów na pociąg i samolot- zupełnie niespodziewanie ewoluował i został poszerzony o dwa dodatkowe miejsca, i to w różnych rejonach Polski :)

No to ruszajmyż na tego burgera! :)

Bilet Podróżnika PKP na Majówkę 2015 - podsumowanie

Ponieważ była to zupełnie inna podróż niż wszystkie do tej pory, podsumowuję ją w osobnym poście.

Bilet Podróżnika PKP na Majówkę (3) - 03.05.2015, Szczecin i Poznań

<<< Część druga

2 maja, godz. 23.30, Warszawa - Szczecin

W naszym przedziale jest już ulokowany Pan jadący aż z Kijowa. Podróżujemy w trójkę, każdemu chyba jest wygodnie (mnie na pewno ;)).

Jeśli myśleliście, że najdziwniejszym miejscem do mycia włosów może być kuchenny zlew lub dworcowa umywalka, to muszę Was uprzedzić, że postawiłam poprzeczkę nieco wyżej- umyłam włosy  w pociągu TLK!
I to w starym pociągu, żadnym tam Pendolinie! :D
Nie było tak strasznie, jak sobie to pewnie w tym momencie wyobrażacie- pociąg startował w Warszawie, więc miałam dostęp do ciepłej wody. Z własnego ekwipunku przydało się myjadło do włosów i miniręcznik z mikrofibry. Po myciu głowy i jak najdokładniejszym wytarciu włosów w ręcznik wystarczy go bardzo porządnie wycisnąć z wody i rozwiesić na stelażu bagażowym w przedziale. Machamy łepetynką, coby przyspieszyć proces naturalnego schnięcia. Rano (6.30) wysiadamy z pociągu z suchym ręcznikiem i suchymi, świeżymi włosami :)
** zaplatamy warkocza- dłużej zostaną świeże.

Zaplecione o 2.30 w nocy. Nawet się trzymają.

Bilet Podróżnika PKP na Majówkę (2) - 02.05.2015, Warszawa i Białystok

<<< Część pierwsza


1 maja, godz. 23:53, Gdańsk - Warszawa


Drugi przejazd okazuje się bardzo przyjemnym doświadczeniem- we dwójkę mamy do dyspozycji cały przedział. Nocna podróż mija spokojnie, sporą część trasy przesypiam wygodnie rozciągnięta na wszystkich 4 siedzeniach po mojej stronie przedziału. Jedynie raz zostaję obudzona podczas kontroli biletów, ale zwinnie wyciągam kwitek i szybko zasypiam ponownie.

O 5:30 dojeżdżamy do stacji Warszawa Centralna.

Bilet Podróżnika PKP na Majówkę (1) - 01.05.2015, Trójmiasto

Pomysł na wykorzystanie Biletu Podróżnika w ramach tegorocznej majówki wpadł mi do głowy stosunkowo późno, kiedy po wykluczeniu stopowania do Lwowa okazało się, że nie mam żadnych planów na wolne 4 dni! Szanse na tanie loty były zerowe, a co więcej większość znajomych miała już własne plany na wolny weekend.

Całe szczęście niezawodna Natka pozytywnie odpowiedziała na dość nieprzemyślaną, spontaniczną propozycję wspólnego kolejowego tour po Polsce.
Wystarczyło dwa dni wcześniej kupić bilety.... No i w drogę! :)



Wielkanoc w Budapeszcie, 5-7.04.2015

Wielkanoc w świadomości wielu osób figuruje jako okres wyłączony z wyjazdów. Jednak bardzo zachęcająca cena biletów do Budapesztu, zaklepane towarzystwo brata Grześka i ustawowe dni wolne od pracy to dla mnie jasny sygnał, że można ruszać w kolejną podróż! :)



Nadrabiam zaległości- znów Londyn! 14-16.03.2015

Podróż głównie w celach towarzyskich, więc typowe zwiedzanie schodzi na dalszy plan, zresztą główne turystyczne atrakcje odwiedziłam już w poprzednich podróżach :) Mimo że to moja trzecia wizyta w mieście, nadal nie sposób się tutaj nudzić!


Kensington Garden B&W

Włoskie ferie, 10-14.02.2015 (cz. II) - Florencja!

Najpiękniejsze miasto we Włoszech, perła Toskaniiukochane miasto Michała Anioła- każdy opis Florencji zachwycił mnie na tyle, że musiałam ją uwzględnić w planie lutowej podróży do Włoch. Już po zakupieniu biletów kolejowych okazało się, ze w czasie mojej wizyty będzie odbywał się Festiwal Czekolady! Jak widać- lepiej trafić nie mogłam :)

Na zachętę- panorama z górującą kopułą katedry Duomo.

Włoskie ferie, 10-14.02.2015 (cz. I) - Bolonia!

Ferie są jedynym okresem w roku, kiedy obowiązkowo organizuję podróż. W tym roku szczęśliwie udało mi się upolować świetną ofertę- lot Ryanairem (bagaż!) z Krakowa (dom!) do Bolonii (ciepło!), po drodze odwiedzając Florencję (tanio!) i zahaczając o Festiwal Czekolady (słodko :)).
Aby jednak zrównoważyć nadmiar szczęścia przy składaniu wyjazdu, cała podróż obfitowała w mnóstwo złośliwości losu...

Bolońskie klimaty

Przedsesyjna jednodniówka w Londynie - 28.01.2015

Okoliczności wyjazdu można ująć krótko- "Nie lecimy na Festiwal Czekolady?? Foch, to lecę do Londynu!" :) Więcej szczegółów nie będę ujawniać ... :)

Zapraszam na relację z kolejnego, ekspresowego pobytu w brytyjskiej stolicy :)