Podróż uśmiechu :)

Czasami cel podróży nie jest najważniejszy - liczy się sama droga, to, czego się na niej dowiadujesz i co robisz

Chania- jesienny odpoczynek na deszczowej Krecie, 23-25.10.2015

Początek lipca 2015 był naprawdę gorący, nie tylko wskutek żaru lejącego się z nieba. Największa gorączka ogarnęła pogrążoną w kryzysie Grecję i finalnie całą Europę na wieść o możliwym wyjściu Greków z Unii Europejskiej. Turystycznym światem zatrzęsło- biura podróży i linie lotnicze drastycznie obniżyły ceny, aby utrzymać sprzedaż na przyzwoitym poziomie. I to jest to, na co czekałam :) Zgodnie z moimi przewidywaniami, Grecja przetrwała, nadal ma się świetnie, a ja za dwie i pół stówki, razem z Bartkiem i Anuszką, poleciałam na Kretę i do Aten :)

Bergamo z mamą - 7-9.11.2016

Ogólnie znanym faktem jest to, że podróżuję dużo. W porównaniu do mojego najbliższego otoczenia - naprawdę dużo.
Tymczasem najważniejsza dla mnie osoba, Mama, do tej pory nigdy nie leciała samolotem!
Od kilku miesięcy polowałam więc na tanie bilety w sympatyczne miejsce, gdzie pobyt nie wypatroszy naszych kieszeni. I to najlepiej w pierwszej połowie listopada.
Padło na niezawodne Bergamo! Dzięki za promocję krakowskich lotów, Franco :)

Norwegia Express! Trasa kolejowa Bergen - Oslo, 14.06.2016

Lubię czytać rankingi najciekawszych czy najbardziej niebanalnych atrakcji turystycznych.
Na kilku z nich pojawił się przejazd najpiękniejszą trasą kolejową w Europie, Bergen-Oslo.
Zdjęcia były tak zachęcające, że kilka razy w przeciągu ostatnich dwóch lat starałam się zorganizować ten wyjazd, ale nie udało mi się jednak zgrać korzystnych cen na wszystkie etapy tej podróży.

Szczęśliwie dla mnie, znajoma z grupy podróżniczej, Agnieszka, znalazła idealny termin w idealnej cenie i szukała współtowarzysza podróży. Długo nie trzeba było mnie namawiać :)



Norwegia Express! Bergen w 4 godziny, 14.06.2016

Początkującym niskobudżetowym, taniolatającym podróżnikom poleca się głównie dwa kierunki- Bergamo we Włoszech i Bergen w Norwegii. O ile w tym pierwszym spędziłam dwa dni, eksplorując przy okazji Lecco i Como nad jeziorem Como, o tyle zwiedzanie Bergen musiałam wcisnąć w nieprzekraczalny czas czterech godzin. Zadanie dość trudne, ale jak najbardziej wykonalne :)

Wielkanoc w Anglii - klify w Dover i Canterbury, 28.03.2016

Jak już jechać do Londynu na Wielkanoc, to święta należy spędzić z przytupem.
Najlepiej angielskim (nie mylić z przykucem. Słowiańskim).

Wielkanoc w Anglii - Londyn, 26-31.03.2016

Czyżby spędzanie świąt wielkanocnych poza domem rodzinnym ma stać się moją własną, niekonwencjonalną tradycją? Po zakosztowaniu świąt w Budapeszcie mój apetyt na podróżowanie w tym czasie rozbudził się i zaowocował kupieniem biletów do Londynu!
Bo skoro zbyt drogo kosztuje przybycie Mahometa do góry, to góra powinna przyjść (a właściwie- tanio przylecieć) do Mahometa- prawda, Dziobaku? :)

Z Krakowa do Warszawy na burgera! (3) - przyjazny Wrocław, 24.09.2015

Widok zza brudnej szyby Boeinga, górujący Sky Tower.
Po przylocie siadam w wyludnionej poczekalni i szukam towarzystwa na facebookowej grupie autostopowej. Tym razem, niespodziewanie, odzew jest natychmiastowy, mało tego - pozytywny! :) Umawiamy się większą grupką na piwo w centrum miasta, więc na szybciocha ogarniam się w lotniskowej toalecie i jadę na spotkanie.

Z Krakowa do Warszawy na burgera! (2) - Warszawa, 23.09.2015

W Modlinie ląduję tuż po 7.00. Plan na dziś był już wcześniej sprecyzowany:
  • spotkanie z Anuszką w centrum miasta
  • wizyta w Centrum Nauki Kopernik
  • osławiony burger w Krowarzywa *.*
  • wieczorny lot do Wrocławia
Czyli szykował się kolejny świetny + smaczny dzień!

Ups. Chwila. Sms od Anuszki.

"Fuck zaspałam!"

Z Krakowa do Warszawy na burgera! (1) - Hel, 22.09.2015

Pomysł spędzenia wolnego ciepłego dnia na wycieczce do Warszawy na wegańskiego burgera z Krowarzywa wpadł mi do głowy początkiem wakacji. Plan był stosunkowo prosty- autostop do Warszawy, burger na obiad i autostop do domu. Końcem wakacji -wraz z wysypem tanich biletów na pociąg i samolot- zupełnie niespodziewanie ewoluował i został poszerzony o dwa dodatkowe miejsca, i to w różnych rejonach Polski :)

No to ruszajmyż na tego burgera! :)

Bilet Podróżnika PKP na Majówkę 2015 - podsumowanie

Ponieważ była to zupełnie inna podróż niż wszystkie do tej pory, podsumowuję ją w osobnym poście.

Bilet Podróżnika PKP na Majówkę (3) - 03.05.2015, Szczecin i Poznań

<<< Część druga

2 maja, godz. 23.30, Warszawa - Szczecin

W naszym przedziale jest już ulokowany Pan jadący aż z Kijowa. Podróżujemy w trójkę, każdemu chyba jest wygodnie (mnie na pewno ;)).

Jeśli myśleliście, że najdziwniejszym miejscem do mycia włosów może być kuchenny zlew lub dworcowa umywalka, to muszę Was uprzedzić, że postawiłam poprzeczkę nieco wyżej- umyłam włosy  w pociągu TLK!
I to w starym pociągu, żadnym tam Pendolinie! :D
Nie było tak strasznie, jak sobie to pewnie w tym momencie wyobrażacie- pociąg startował w Warszawie, więc miałam dostęp do ciepłej wody. Z własnego ekwipunku przydało się myjadło do włosów i miniręcznik z mikrofibry. Po myciu głowy i jak najdokładniejszym wytarciu włosów w ręcznik wystarczy go bardzo porządnie wycisnąć z wody i rozwiesić na stelażu bagażowym w przedziale. Machamy łepetynką, coby przyspieszyć proces naturalnego schnięcia. Rano (6.30) wysiadamy z pociągu z suchym ręcznikiem i suchymi, świeżymi włosami :)
** zaplatamy warkocza- dłużej zostaną świeże.

Zaplecione o 2.30 w nocy. Nawet się trzymają.

Bilet Podróżnika PKP na Majówkę (2) - 02.05.2015, Warszawa i Białystok

<<< Część pierwsza


1 maja, godz. 23:53, Gdańsk - Warszawa


Drugi przejazd okazuje się bardzo przyjemnym doświadczeniem- we dwójkę mamy do dyspozycji cały przedział. Nocna podróż mija spokojnie, sporą część trasy przesypiam wygodnie rozciągnięta na wszystkich 4 siedzeniach po mojej stronie przedziału. Jedynie raz zostaję obudzona podczas kontroli biletów, ale zwinnie wyciągam kwitek i szybko zasypiam ponownie.

O 5:30 dojeżdżamy do stacji Warszawa Centralna.

Bilet Podróżnika PKP na Majówkę (1) - 01.05.2015, Trójmiasto

Pomysł na wykorzystanie Biletu Podróżnika w ramach tegorocznej majówki wpadł mi do głowy stosunkowo późno, kiedy po wykluczeniu stopowania do Lwowa okazało się, że nie mam żadnych planów na wolne 4 dni! Szanse na tanie loty były zerowe, a co więcej większość znajomych miała już własne plany na wolny weekend.

Całe szczęście niezawodna Natka pozytywnie odpowiedziała na dość nieprzemyślaną, spontaniczną propozycję wspólnego kolejowego tour po Polsce.
Wystarczyło dwa dni wcześniej kupić bilety.... No i w drogę! :)



Wielkanoc w Budapeszcie, 5-7.04.2015

Wielkanoc w świadomości wielu osób figuruje jako okres wyłączony z wyjazdów. Jednak bardzo zachęcająca cena biletów do Budapesztu, zaklepane towarzystwo brata Grześka i ustawowe dni wolne od pracy to dla mnie jasny sygnał, że można ruszać w kolejną podróż! :)



Nadrabiam zaległości- znów Londyn! 14-16.03.2015

Podróż głównie w celach towarzyskich, więc typowe zwiedzanie schodzi na dalszy plan, zresztą główne turystyczne atrakcje odwiedziłam już w poprzednich podróżach :) Mimo że to moja trzecia wizyta w mieście, nadal nie sposób się tutaj nudzić!


Kensington Garden B&W