Chania- jesienny odpoczynek na deszczowej Krecie, 23-25.10.2015
Początek lipca 2015 był naprawdę gorący, nie tylko wskutek żaru lejącego się z nieba. Największa gorączka ogarnęła pogrążoną w kryzysie Grecję i finalnie całą Europę na wieść o możliwym wyjściu Greków z Unii Europejskiej. Turystycznym światem zatrzęsło- biura podróży i linie lotnicze drastycznie obniżyły ceny, aby utrzymać sprzedaż na przyzwoitym poziomie. I to jest to, na co czekałam :) Zgodnie z moimi przewidywaniami, Grecja przetrwała, nadal ma się świetnie, a ja za dwie i pół stówki, razem z Bartkiem i Anuszką, poleciałam na Kretę i do Aten :)






